Ta strona używa plików cookies.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Bezpieczeństwo w sieci AKCEPTUJĘ

Szkoła Podstawowa

PRZY WOJEWÓDZKIM SZPITALU REHABILITACYJNYM DLA DZIECI W AMERYCE

Z życia szkoły

Dr Clown w Ameryce

wszyscy zebrali się na sali gimnastycznej i zajęli swoje miejsca. Przedstawiające osoby były ubrane w śmieszne stroje. Klaun  przywitał nas bardzo wesoło. Pan przebrany w Minionka wymyślił zabawę,  w której podzielił salę na dwie duże części i powiedział, abyśmy śpiewali razem z nim. Było bardzo zabawnie jak klaun chodził i dawał nam zastrzyki śmiechu zabawkową strzykawką. Po  zabawie ze śpiewaniem Minionek zaprosił 5 wybranych osób na środek sali, dał im pomysł na zabawę, która polegała na tym, że dzieci kręciły talerzem podawały go sobie nawzajem. Gdy  komuś przestał kręcić się talerz osoba odpadała, ale i tak wygrywała nagrodę. Po  skończonej zabawie zebraliśmy się w ogromne koło I zaczęliśmy tańczyć Makarenę.  Tańczące osoby super się bawiły. Następnie usiedliśmy na swoje miejsca, Minionek podchodził do wybranych osób i zadawał im pytania, na które jeśli dobrze się odpowiedziało wygrywało się nagrody. Gdy Minionek skończył zadawać pytania, usiadł na podłodze i zaczął pokazywać ruchy taneczne. Osoby  siedzące zaczęły naśladować i  super się przy tym bawiły. Niestety  zabawy się skończyły, Ale wszyscy byli zadowoleni, ponieważ okazało się, że wszyscy dostają prezenty. Ustawiliśmy się w ogromną kolejkę. Każdy  podchodził i otrzymywał podarunki. Myślę,  żę impreza była bardzo udana. Dziękujemy!

Maja Sykutkowska

                  Od razu po zakończeniu zajęć na świetlicy poszliśmy na salę gimnastyczną. Po przyjściu przywitał nas pan przebrany za klauna, dawał nam piątki i się z nami śmiał. Usiedliśmy na swoich miejscach i zaczęto skecz. Klaskaliśmy wraz z rytmem muzyki, na początku kierował nas Minionek, a potem po zrozumienie o co chodzi sami to robiliśmy. Później śpiewaliśmy, podzielono nas na części, które miały śpiewać dany wyraz. Wszyscy dobrze się bawili i entuzjastycznie brali udział. Kolejną atrakcją było kręcenie talerzem. Pani, która organizowała zabawę nie udało się go rozkręcić,  więc zgłosił się nastolatek, próbował, ale niestety też mu się nie udało. Przyszedł mały chłopiec, któremu od razu się udało. Wszyscy mu klaskali i byli zaskoczeni jego możliwościami. Klauni zaprosili do siebie pięć osób, które miały wziąć udział w konkursie. Ich zadaniem było przenoszenie kręcącego się talerza między sobą, ostatnia dziewczynka miała najtrudniejszą część, musiała zrobić obrót. Za każdym razem, jak ktoś odpadł, dostawał klocki LEGO. Gd zostały trzy osoby, trzeba było przejść do siebie i za każdym razem obrócić się. Wygrany dostał największy zestaw. Po konkursie  tańczyliśmy wraz z klaunami, a w pewnym momencie jeden podszedł do nas i z nami rozmawiał i pstrykał nas strzykawką. Potem odpowiadaliśmy na zadane pytania lub wierszyki. Za poprawną odpowiedź dostawano zestaw klocków. Bardzo dużo osób zgłaszało się do odpowiedzi. Niektóre pytania były śmieszne, a zarazem dziwne. Po pożegnaniu, jako prezent dano nam LEGO, dostała nawet jedna osoba nie biorąca udziału w zabawach. Było to naprawdę miłe i wszyscy byli zadowoleni z podarunków. Dziewczyny wróciły później na salę pomóc posprzątać i jako podziękowanie dostały lizaki czekoladowe. Było naprawdę super i mam nadzieję, że grupa "Dr Clown” znowu tu przyjedzie. Jesteśmy wdzięczni, że przyjechali nam zrobić taki miły prezent mikołajkowy.

Oliwia Buczwiło